wtorek, 2 lipca 2013

Kociara gadżeciara (cz.3)

 Po "kociarze gadżeciarze" cz.1 i cz.2 przyszła kolej na kolejną część w której pokarzę moje małe biżuteryjne co nieco. Nie jest tego dużo i niestety moja mała kolekcja trochę się skurczyła o koci pierścionek gdyż kot ogonem nakrył i nie mogę go od dłuższego czasu znaleźć. Trudno. 

Wśród moich kocich błyskotek jest biżuteria sztuczna jak i szlachetna. Kupowana pod wpływem chwili, bo się podoba, bo muszę to mieć lub jako pamiątka z jakiegoś wydarzenia. 

Ostatni mój nabytek to złoty wisiorek z kotkiem wysadzamy kryształkami Swarovskiego na krótkim, 40 centymetrowym delikatnym łańcuszku.
W czasie tegorocznego festiwalu kwiatów w Zamku Książ pod Wałbrzychem, pokusiłam się o zakup bardzo tanich kolczyków w kolorze srebra.
Z okazji Dnia Matki dostałam od moich synów piękną, złotą broszkę zdobioną kamieniami i emalią.
Przy okazji postu poświęconego kociej biżuterii, ponownie pokażę mój wielki ulubiony wisior, który pasuje dosłownie do wszystkiego. Noszę go do letnich ubrań, sukienek, koszulek jak i ciężkich, grubych swetrów. Pisałam o nim TUTAJ.




Na sam koniec pochwalę się moim ulubionym zegarkiem z którym od wiosny praktycznie się nie rozstaję. Naprawdę mi się podoba i może jest trochę tandetny (tak twierdzi moja znajoma), to mnie ta tandeta nie przeszkadza. Jest zabawny i patrząc na niego nie liczę godzin... tylko sobie od tak patrzę - bo lubię :) a nabyłam go TUTAJ



Kończąc pokaz, już teraz zapraszam Was na kolejną część "kociary gadżeciary". ;)

11 komentarzy:

  1. Też mam taki duuuży koci wisior :-)))
    Trochę mnie martwi gdyż od spodniej strony wybrzuszyła się powłoka i czuję że zacznie sie kruszyć lada moment ......
    Ale jest fajny .... szkoda by go było .

    Co te koty z nami robią no :-))))
    Same nam nie wystarczają ... jeszcze kocie gadżety musimy mieć hehe :-)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój wisior nic a nic się nie wybrzusza. Od spodu jest metal.

      Też się czasami zastanawiam, co te koty mają w sobie, że człowiek tak się zaraża i zaczyna kupować to, co kocie. Przecież też mam królika, a jakoś nic, ale to nic nie mam króliczego :)

      Usuń
  2. A ja mam taki zegarek ,tylko z czerwonym paskiem :-))
    Piękne gadżety :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiem :) Widziałam :)

      Usuń
    2. To czemu się nie odzywa ? ;))

      Usuń
    3. Bardzo często w biegu czytam blogi znajomych. Teraz mam troszeczkę luzu. Syn ma wakacje, to i mnie się udzieliło. Nawet własny blog zaniedbałam. Muszę nadrobić zaległości i obiecuję, że i u Ciebie nadrobię :D

      Usuń
    4. No jak już jesteś to się czasem odezwij :-D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu nie wyglądają jakoś rewelacyjnie, ale na uszach - owszem. I wbrew pozorom delikatności i niewidzialności są naprawdę okazale widoczne ;)

      Usuń
  4. Śliczna biżuteria, też jestem jej fanką. Nie mam jej dużo ale to co jest bardzo mnie cieszy. Numerem 1 mojej kociej kolekcji są dżinsy z haftowanym kotem na pupie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy jeszcze takich spodni nie widziałam i chętnie zobaczę. Masz może ich zdjęcie na swoim blogu? Jeśli tak, to mogłam je przegapić :(

      Usuń

Miło naszej kociej ferajnie, że odwiedzasz nas na naszym blogu.
Jeśli jesteś już po lekturze naszego posta, będziemy wdzięczni za pozostawienie po sobie kilku słów w komentarzu.