piątek, 6 września 2013

Zabawka dla kota - woreczek z kocimiętką.

Od maja do jesieni na naszych polach rośnie kocimiętka. Tuż przy wilgotnych rowach melioracyjnych widać ją najobficiej. Ci, którzy zdążyli zaopatrzyć się w kocimiętkę w sezonie teraz z jej suszu mogą samodzielnie wykonać przeróżne zabawki dla swojego pupila.

Propozycja samodzielnego i szybkiego wykonania bardzo prostej zabawki z zawartością kocimiętki - "kocimiętkowy woreczek dla koci" wg mojej znajomej.
 Do jego wykonania będzie nam potrzebne:
1. ok 2,5g suszonej kocimiętki organicznej
2. kawałeczek bawełnianej tkaniny (6 cm na 12 cm)
3. nici w kolorze tkaniny + igła
4. niepotrzebna - zdekompletowana stopka, skarpetka pończochowa lub pończochowe rajtki
5. oczywiście kot testujący nową zabawkę:)




czwartek, 4 lipca 2013

Na weekend polskie morze i Międzyzdroje

W ten weekend w Międzyzdrojach podsumowanie konkursu Friskies i w końcu wielki finał zakończony pokazem superprodukcji oraz najlepszych filmów nakręconych przez koty i psy. Myślę, że nie tylko właściciele czworonogów, którzy nadesłali filmy znajdą coś ciekawego, ale i osoby odwiedzające to piękne, nadmorskie miasto oraz zachodnie wybrzeże. 

Zapraszam już w najniższą sobotę na Skwer w Międzyzdrojach, gdzie już od 9:30 zaczyna się impreza, a w programie:

- od godziny 10 do 18 będzie działać strefa dla dzieci (malowanie twarzy, stoliki z kolorowankami ( kredki, farby etc ), grami, liczne konkursy, ścianka z ciekawą grafiką ( wraz z zestawem do wywołania zdjęć na miejscu )

-  w godzinach od 10 do 19 będzie otwarte stoisko z watą cukrową i popcornem

-    - od 10 do 21 w strefie behawiorystów i animatorów będzie można zasięgnąć profesjonalnych porad psich trenerów na temat wychowania i żywienia czworonożnych przyjaciół. Zaprezentowanie będą zabawy dla psów i kotów. W trakcie działania strefy animatorzy będą rozdawać gadżety dla psów i kotów oraz będą animowanie zabawy za pośrednictwem frisbee i innych atrakcji. Natomiast tor przeszkód dla psów  - wydzielony teren z przeszkodami i zabawkami dla psów i kotów, będzie wielką atrakcją dla posiadaczy 4 nożnych przyjaciół oraz osób, które przyjdą zobaczyć jak wygląda prawdziwa tresura zwierząt. Główne elementy toru będą stanowić tunele, przeszkody, huśtawka, zastawy freesbee.

O godzinie 15:15 rozpocznie się projekcja filmów, a w programie filmowym...
  • godz. 15.30 - 17.00  projekcja filmu  „Garfield
  • godz. 18:45 - projekcja filmów nagranych przez psy i koty
  • godz. 19.00 - 21.00  projekcja filmu  „Marley i Ja”
Tak więc ta sobota w Międzyzdrojach z Friskies nie będzie sobotą straconą, mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze. Zapraszam! :)


Ps. Zna ktoś może pogodę długoterminową na ten weekend dla zachodniego wybrzeża?


wtorek, 2 lipca 2013

Kociara gadżeciara (cz.3)

 Po "kociarze gadżeciarze" cz.1 i cz.2 przyszła kolej na kolejną część w której pokarzę moje małe biżuteryjne co nieco. Nie jest tego dużo i niestety moja mała kolekcja trochę się skurczyła o koci pierścionek gdyż kot ogonem nakrył i nie mogę go od dłuższego czasu znaleźć. Trudno. 

Wśród moich kocich błyskotek jest biżuteria sztuczna jak i szlachetna. Kupowana pod wpływem chwili, bo się podoba, bo muszę to mieć lub jako pamiątka z jakiegoś wydarzenia. 

Ostatni mój nabytek to złoty wisiorek z kotkiem wysadzamy kryształkami Swarovskiego na krótkim, 40 centymetrowym delikatnym łańcuszku.
W czasie tegorocznego festiwalu kwiatów w Zamku Książ pod Wałbrzychem, pokusiłam się o zakup bardzo tanich kolczyków w kolorze srebra.
Z okazji Dnia Matki dostałam od moich synów piękną, złotą broszkę zdobioną kamieniami i emalią.
Przy okazji postu poświęconego kociej biżuterii, ponownie pokażę mój wielki ulubiony wisior, który pasuje dosłownie do wszystkiego. Noszę go do letnich ubrań, sukienek, koszulek jak i ciężkich, grubych swetrów. Pisałam o nim TUTAJ.




Na sam koniec pochwalę się moim ulubionym zegarkiem z którym od wiosny praktycznie się nie rozstaję. Naprawdę mi się podoba i może jest trochę tandetny (tak twierdzi moja znajoma), to mnie ta tandeta nie przeszkadza. Jest zabawny i patrząc na niego nie liczę godzin... tylko sobie od tak patrzę - bo lubię :) a nabyłam go TUTAJ



Kończąc pokaz, już teraz zapraszam Was na kolejną część "kociary gadżeciary". ;)

poniedziałek, 1 lipca 2013

Niedzielna herbatka z Kotem Lucjanem

W miniony piątek przyjechał do mnie Kot Lucjan, taki ładny, biały i porcelanowy. Lucjan jest kocim arystokratą i maniery ma iście arystokratyczne. Razem z Luckiem od razu przypadliśmy sobie do gustu. On jak i ja lubimy dobrą herbatę. Oboje musowo delektujemy się jej smakiem o stałej porze "Five o'clock", a do tego lubimy również posilić się małym co nieco, gdyż dobra herbata zasługuje na dobrą oprawę.
Może zapytacie- skąd Lucjan wziął się w moim domu? 

Lucek, zanim do mnie przyjechał mieszkał  sobie na stronie Giffcik.pl na której mieszkają jego klony. Każdy kto zajrzy na stronę Giffcika może sobie wybrać własnego Kota Lucjana, niekoniecznie herbatkowego. Jest tam Kot Lucjan zakochany, Lucjan bałaganiarz, Lucjan pół-bóg, VIP. Lucjanów jest tam dostatek i na każdą okazję.

Jeśli mowa o okazjach. To już od dzisiaj, moi kochani czytelnicy, macie OKAZJĘ zamówić Kota Lucjana z 20% rabatem na hasło KICI-KICI. Każdy kto zarejestruje swoje konto i dokona zakupów na stronie Gifcik.pl do 4 lipca br. do godziny 21-szej, w zamówieniu wpisze hasło rabatowe KICI-KICI, jego rachunek zostanie pomniejszony o naprawdę sporą kwotę. Tak więc łapcie okazję i Lucjana. A TUTAJ cała kolekcja kubeczków z serii Kot Lucjan.

Co do Lucjana, wczoraj spokojnie dotrzymywał mi towarzystwa przy lekturze książki. Zobaczcie sami, jak się pięknie prezentuje. Przy okazji popołudniowej herbatki, nie omieszkałam  zrobić kilku zdjęć.




To jest mój Kot Lucjan, a który Lucek Wam się podoba?


 

 Kubki z Kotem Lucjanem oraz inne gadżety, również i te personalizowanie, dostępne na stronie 



Od dzisiaj do czwartku 4 lipca br. do godziny 21-szej
możecie złożyć zamówienie na giffcik.pl z 20% rabatem powołując się na 
hasło rabatowe : KICI-KICI


niedziela, 30 czerwca 2013

List od Ferajny Kici do Ekipy Felixa

Cześć Felix i ekipo Felixa!


Z tej strony Kuba, Izi i Misza. Dzięki za ogromną paczkę, którą nam przysłaliście. Sprawiliście nam prawdziwą niespodziankę.
Wczoraj z Izką zrobiliśmy sobie party dzięki otrzymanym od Was mixom. Dzisiaj, wieczorem też urządzamy małą imprezkę w nieco powiększonym gronie.

Dzięki za miły list. Kicia przeczytała nam Ps. Przekażcie Felixowi, że Tofika nadal nie ma, ale osobiście razem z Kicią nie tracimy nadziei.
Fajnie kaloryferowe legowisko nam przysłaliście, a ten Sanck Box przydał i przyda się nam na mixowe smakołyki. 
Chcecie wiedzieć jak smakują nam przekąski Party mix? Jeden, cały Ocean mix poszedł już na pierwszej imprezce. Razem z Izką oceniamy go na 6+. Na dzisiejszym, wieczornym party postanowiliśmy otworzyć kolejną paczkę, a że będzie nas trochę więcej, to Mixed Grill i Original Mix też będą w menu.
Dziękujemy Wam za urozmaicenie nam dzisiejszego, niedzielnego śniadania mięsnymi saszetkami z dodatkiem pomidora, ogórka, fasolki i marchewki. Przyznam, że jestem dość wybrednym kotem i przyzwyczajonym do wysokojakościowych karm, a te Wasze felixowe dania, spełniają nawet najwybredniejszych kotów wymagania. 
Iza prosi, bym podziękował Wam nie tylko za pyszne smakołyki, ale i za zabawkę z pawich piórek oraz za jej nowy dom. Część smakołyków od Was postanowiliśmy zostawić na parapetówkę u Izi. Obiecała zorganizować kolejne Party mix, jak tylko się trochę zadomowi. Misza i ja zadeklarowaliśmy jej pomoc w przeprowadzce do nowego pudełka, więc z Miszą odzyskamy nasze kawalerskie pudło.
A oto krótka fotorelacja dla Felixa. Pozdrówcie go od nas i powiedzcie mu, że to swój kot i fajnie, że pamięta o nas, swoich kocich ziomkach. 


                                                                                               Pozdrawiam całą Kocią ekipę Felixa
                                                                                 Kuba
do pozdrowień przyłączają się Izi, Misza i nasza mama Kicia


























Nowy dom Izi








środa, 12 czerwca 2013

Kocia ferajna zaprasza na przegląd filmów czworonogów "Friskies. Rodzinne Kroniki Filmowe"

"Marka Friskies- kuźnią kinematograficznych psich i kocich talentów" tak brzmi tytuł notki prasowej organizatora konkursu "Friskies. Rodzinne kroniki filmowe" i po obejrzeniu pierwszych filmów muszę się z nimi zgodzić. Kto by pomyślał, że i nasi czworonożni pupile, ci szczekający i miauczący, potrafią nakręcić film? Do niedawna wydawałoby się to jakąś wydumaną, snobistyczną zachcianką właściciela psa lub kota, ale teraz..., teraz to już nawet nie marzenie, a rzeczywistość. Sami uwielbiamy chwalić się zdjęciami i filmami o naszych pupilkach. Na portalach społecznościowych wrzucamy ich zdjęcia, opisujemy co do nich czujemy, co robią, jak widzimy ich świat. Dzięki filmom, które nakręciły zwierzęta, możemy zobaczyć świat widziany ich oczami i z poziomu, a jest naprawdę ciekawy.


Na konkurs zostało nadesłanych wiele filmów. Z najciekawszych zostanie nakręcona jedna superprodukcja "Friskies. Rodzinne Kroniki Filmowe", która będzie miała pełnometrażową premierę na festiwalu w Międzyzdrojach już 6 lipca 2013 roku. Kto w tym czasie będzie w pobliżu, niech koniecznie zajrzy na festiwal. Zapraszam.
Tymczasem my z Kici ferajną również pracujemy nad naszą superprodukcją - dzięki kamerze od Friskies, która zawsze jest pod ręką i kocią łapką, by uchwycić najciekawsze momenty. Scenariusz jest, aktorzy gotowi, reżyser oraz montażysta jest, operatorzy kamery- sztuk 3 - są, a plany filmowe organizują się w miarę rozwoju wydarzeń. Do obejrzenia naszego filmu zaproszę Was już za jakiś czas.

A oto trzy zwierzęce produkcje filmowe z nadesłane na konkurs Friskies Polska. Zapraszam do obejrzenia.





 

czwartek, 16 maja 2013

Psy i koty kręcą filmy z Friskies

Zaledwie dziesięć dni temu zakończył się pierwszy etap konkursu Friskies Polska. Prac napłynęło co niemiara. Bardzo wielu właścicieli kotów i psów pochwaliło się rodzinnymi zdjęciami na których pokazali nie tylko siebie, ale i swoich czworonożnych przyjaciół. Sama nie wszystkie obejrzałam, gdyż przebrnąć przez tak dużą ilość zdjęć zgłoszonych do konkursu nie było rzeczą fizycznie możliwą, ale wśród tych obejrzanych miałam własnych faworytów z których dwóch przeszło do kolejnego etapu.


Wśród stu wybranych zdjęć TUTAJ jest jedno, które osobiście mnie urzekło i któremu przez cały czas trwania pierwszego etapu kibicowałam. Przesympatyczne! Nieprawdaż? :) 
Ku mojej radości i za pośrednictwem Friskies Polska, właściciel zdjęcia wyraził zgodę na publikację, więc za jego przyzwoleniem umieszczam jena Kici blogu byście i Wy mogli obejrzeć to radosne zdjęcie.


Wg regulaminu, do stu właścicieli zwycięskich zdjęć powędruje, a nawet już powędrowało, sto kamer dla ich zwierzaków. W drugim etapie konkursu to właśnie one za pomocą mini kamer będą kręciły filmy z poziomu widzenia świata przez kota lub psa. Jestem bardzo ciekawa jak też widzą świat z poziomu psiego i kociego czworonogi. 
Moje koty, w zeszły piątek, również otrzymały kamerę do Friskies. Obecnie wprawiamy się, to znaczy, koty wprawiają się w chodzeniu z kamerą na obrożach, a ja w obsłudze technicznej oraz w montażu filmów.

Kamera dla kota EYENIMAL
Kamera doskonale zgrała się kolorystycznie z obrożą Izi




Filmy nakręcone przez zwierzaki laureaci pierwszego etapu kręcą i nadsyłają do 5 czerwca. A co jest nagrodą w finale konkursu? Wszystko w REGULAMINIE konkursu. Tak więc warto się postarać. 

A ja już niebawem wrzucę Wam pierwsze filmy nakręcone przez moich kocich operatorów. Najdzielniejszym i najbardziej wytrwałym w kręceniu filmów jest Misza, tak więc spodziewajcie się, że to właśnie rudzielec zostanie głównym reżyserem i operatorem filmowym na Kici bloga
.

No to kręcimy!!!



poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Polecam Rodzinne Kroniki Filmowe Friskies



Hej kiciarki i kociarki, kiciarze i kociarze, zapraszam Was do udziału w facebookowym konkursie, którego organizatorem jest Friskies Polska.
Na pewno macie w swoich telefonach, kamerach, na dyskach..., rodzinne zdjęcia z Waszymi zwierzakami, którymi chcielibyście się podzielić z innymi, a do tego wygrać coś wyjątkowego, a mianowicie kamerkę dla Waszego pupila, którą mógłby nakręcić rodzinny film z Waszym udziałem.
Jeśli tak, to poczytajcie jak możecie to zrobić.
Wejdzie na aplikację Friskies TUTAJ i krok po kroku przystąpcie do konkursu, którego organizatorzy opisują tak:

"Po raz pierwszy w Polsce Superprodukcja wyreżyserowana przez Twojego Ulubieńca może mieć premierę na dużym ekranie!
Wysyłasz zdjęcie, wygrywasz kamerę i wchodzisz do II etapu konkursu:


  • 1 Wasi Ulubieńcy za pomocą kamer będą kręcić rodzinną superprodukcję.
  • 2 Podzielicie się z nami tymi filmami.
  • 3 Z nadesłanych filmów powstanie superprodukcja "Rodzinne Kroniki Filmowe Friskies".
  • 4 Premiera Superprodukcji 6.07 w Międzyzdrojach

Baw się z nami i wygraj 2 rodzinne wyjazdy na Festiwal, a także wiele atrakcyjnych nagród."

Kto chciałby być nakręcony taką kamerką przez swojego ulubieńca? No kto? Przyznać się! Ja osobiście marzę, by choć raz nakręcił rodzinny film mój kocurek Kuba. Ciekawe jak on widzi nasz świat z kociego poziomu. 
Jakiś czas temu natrafiłam na film Friskies, którego autorem był kot - Pamiętnik Kota. Jest to pierwszy w historii film nakręcony przez mruczka. Polecam - obejrzyjcie :)


 I jak się podoba? Czy nie jest świetny? A do tego kręcony z poziomu wiedzenia świata mruczka. Dla mnie rewelacja! Dlatego sama również biorę udział w konkursie i zachęcam Was wszystkich, a zostało już tylko dwa dni do jego zakończenia. Więc co? Do dzieła! 

Specjalnie dla Was ode mnie i Kubusia film o nas, który zmontował z naszych materiałów Przemek, właściciel firmy WCkici. 


Koniecznie wjeździe udział w konkursie Friskies! Życzę Wam powodzenia i do zobaczenia w następnym poście :)




poniedziałek, 25 marca 2013

Wambierzyce burasami stoi

Mroźna Niedziela Palmowa, ale nic to. Już od tygodnia z moim Kochaniem planowaliśmy wycieczkę do Wambierzyc i Polanicy Zdroju śladem filmu Sylwestra Chęcińskiego "Wielki Szu". Tak! Tak! Wambierzyce to właśnie filmowy Lutyń, a stacja kolejowa w Polanicy Zdroju, to stacja w Lutyniu. Przy okazji oględzin miejsc z kadrów filmowych, koniecznie było wstąpienie do Bazyliki oraz przejście Kalwarii wambierzyckiej. 
Schodząc z Kalwarii spotkaliśmy drobną, półdziką, burą koteczkę, która widząc nas natychmiast podeszła by się przywitać jednocześnie prosząc "na rączki", "ogrzej mnie". Wtulała się we mnie, mrucząc i ugniatając mnie z zachwytu. Niestety, zabrać koteczki nie mogłam. Pożegnaliśmy się z buraską, która jeszcze przez kilka metrów szła, a nawet biegła za nami, aż przysiadając zrozumiała, że niestety, musi zostać.
Pod Bazyliką bury kot idzie w naszą stronę. Myślę - czyżby buraska nas odnalazła? Moje Kochanie zaczekał na burasa, który okazał się być nie buraską, a buraskiem i z miejsca chciał zaznaczyć przynależność do mojego polówka. Szkoda było zostawiać te burasy, ale cóż... w domu czekały na nas nasze własne. Jeszcze przez godzinę rozpływaliśmy się z moim Kochaniem z zachwytu nad koteczką, która skradła nasze serca. 
Postanowiłam, że od dzisiaj wzbogacę zawartość mojej torebki o saszetki z kocią karmą.




 

A w domu.... W domu już na mnie czekał wytęskniony mój buras.

Kocham burasy <3 A tego małego skubańca najbardziej!