środa, 22 sierpnia 2012

Czy to bedzie przyjaźń? Czy kochanie?

Jak szybko koty potrafią nawiązać między sobą przyjaźń? Bywa, że nigdy. Pozostaje jedynie tolerancja i nie wchodzenie sobie w drogę. Czasami po kilku tygodniach, miesiącach, po pół roku. Zdarzają się przypadki, że po kilku dniach, a nawet godzinach.

Nie będę szczegółowo pisała, co zrobić, by dokocenie przebiegło w miarę sprawnie i obyło się bez krwawych łapoczynów. Na ten temat pewnie każdy znajdzie w internecie czy publikacjach o kotach, wiele porad. Ważne jest, by dobrze znać swojego rezydenta, obserwować nowo przybyłego kota i choć trochę liznąć wiadomości o zwyczajach i kociej psychice.

Ja mam własne, sprawdzone sposoby na moje koty i każdy powinien taki sposób na swojego kota znaleźć, w ostateczności zatrudnić behawiorystę.

Nie mogę powiedzieć, że w moim domu dokocenia przebiegają całkowicie bezproblemowo, bo bym skłamała.
Na ten przykład: po przyjeździe Sancheza z Warszawy, Kubuś w kilka dni po - rozchorował się na koci katar. Sancho próbował jego chorobę wykorzystać do ustalenia nowego porządku w naszym domu. W ciągu tygodnia, po leczeniu antybiotykowym, Kuba stanął na nogi i nie pozwolił sobie odebrać władzy. Między kocurami po pewnym czasie został ustalona raz na zawsze hierarchia i Sanchez musiał uznać wyższość młodego, zdrowego już samca.
Z Izi było inaczej. Od pierwszych minut zakrzyczała, nafukała i po przeganiała starsze od siebie kocury. Poustawiała je po kątach i zrobiła z nimi porządek jak to robi każda kobieta we własnym domu. Przez trzy dni kocury wolały schodzić jej z drogi, przyglądać się z bezpiecznej odległości i wysokości oraz nie narażać się na jej wrzaski. Iza fukała dosłownie na wszystko. Dostało się jej własnemu odbiciu w lustrze, porcelanowemu pojemnikowi na szczotkę klozetową w kształcie misia, warczała w czasie jedzenia, nie warczała tylko na nas - ludzi.




Jako pierwszy dostąpił jej łask Sanchez, a to zapewne z powodu pięknego ogona, którym Izi została oczarowana i zaczęła na niego polować. Kubuś jej łaski dostąpił "znacznie" później - czyli o jeden dzień później ;)
Obecnie Izi i Kuba, to nierozłączny duet. Sancho, jako starszy, schorowany i z natury leniwy kot, dał się uwieść jej żywemu usposobieniu i dzięki temu ubyło mu lat, a i chyba przybyło wigoru i chęci do życia.

Tak więc, jeśli się dokocacie, a dokocenie nie przebiega tak, jakbyście sobie sami tego życzyli, to nie załamujcie się, tylko znajdźcie na swoje koty sposób i starajcie się jak najmniej ingerować w ustalanie zależności - oczywiście o ile nie dochodzi do krwawych zamachów na życie i łapoczynów.

***

Patrzę na te moje koty i zastanawiam się: gdzie Izi sobie zaplanowała przyjaźń, a gdzie kochanie? Jak Wy myślicie? Bo jak wiadomo w tej kwestii to dziewczyny decydują ;)


wspólna parapetówka

wspólne sypianie

wspólne leżakowanie
opowiadanie bajek małym dziewczynkom

zapasy i nauka samoobrony

wspólne zabawy na drapaku

A Sanchez? Dziadunio Sancho pięknieje, młodnieje i promienieje, nawet chyba - co mam nadzieję - zdrowieje, ale to pokażą jego wyniki, które zrobię mu pod koniec września. To dobre samopoczucie i zadowolenie z życia odbija się na jego pokrywie włosowej, która robi się nie do poznania. Planuję go wykąpać. Na razie tylko planuję, ale kiedy, to jeszcze nie wiem. Nie chcę go zrazić do siebie. Może kiedy będzie spał po czyszczeniu zębów? Myślę, że wówczas nawet nie zauważy, że ktoś go zmoczył i wysuszył ;)
Szkoda tylko, że wciąż wobec nas - ludzi - cały czas nieufny. Ale pracuję również i nad tym. :)

- nieskromnie zamiauczę, że jestem piękny i to powinno być dla wszystkich oczywiste!



Jeśli Wasz kot ma problemy z sierścią. Ona nie wygląda już tak pięknie lub chcielibyście zachować urodę sierści swojego kota do późnej starości (jak wiadomo to wygląd sierści stanowi o zdrowiu i jego kondycji), to polecam SANSAL Lecithin Senior. Nabyłam je w sklepie Cztery Łapy http://www.czterylapy.pl/product.php?p=1654

 W przypadku Sancha preparat doskonale się sprawdził, a wiadomo, że koty cierpiące na PNN mają kiepskiej jakości włos i mało imponujące futro pod względem wyglądu. Po miesiącu stosowania suplementu, jego sierść widocznie się zmienia na lepsze - nie tylko wizualnie, ale z tygodnia na tydzień staje się w dotyku jedwabista i mniej zmierzwiona.

Zalety: niska cena za 100 szt.tabletek, można podawać również młodszym kotom, doskonały-bogaty skład, pudrowa konsystencja pastylek, mleczno-drożdżowy zapach i smak zachęcają koty do bezproblemowego przyjmowania ich, widoczna poprawa wyglądu sierści już po dwóch-trzech tygodniach.
Wady: niestety, za szybo się kończą, poza tym pastylki pudrowe powinny być inaczej pakowane - choćby w dodatkowy woreczek strunowy, który zapobiegnie łapaniu wilgoci z otoczenia - ale to już broszka producenta.


Jednym słowem POLECAM! Jego cenowa przystępność oraz rezultaty, są warte pokuszenia się i zaopatrzenia swojej kociej apteczki.


16 komentarzy:

  1. Jak patrzę na tą malutką czarnulkę, to aż bym sama taką chciała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe co by na to Amisia? Miałaby konkrecję ;)

      Usuń
  2. Zdjęcie na łóżku mnie rozwaliło! ;)) Ale niesamowite są wszystkie i z każdym następnym buzia uśmiechała mi się coraz bardziej! Ja się nie dziwię, że taka cudna dziewczynkach zawojowała tych chłopaków.
    Sanchez kwitnie, ale każdy facet przy młodej dziewczynie by odmłodniał ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mogłam się napatrzeć na Twojego Lucusia (uwielbiam czarne koty), więc teraz cieszę się jak dziecko moją dziewczynką :) A do tego jest tak rezolutna, mądra no i rozrabiara. Ty wiesz, że do kibelka się załatwia od pierwszego momentu. Usunęłam już pierwszy ring w nakładce i ta cieszy się jak głupia kiedy spuszczam po niej wodę.
      Co mnie niepokoi, to jej wskakiwanie do lodówki, gdy tylko ją otworzę. Mała już skumała, że tam zawsze jest coś smacznego ;)

      Usuń
    2. Lucek jak był mały też natychmiast wchodził do lodówki kiedy tylko ją otwierałam, ale wyrósł z tego ;))
      Małej na pewno łatwiej sie nauczyć korzystać z kibelka, bo pewnie obserwuje chłopaków:)) A ja nie mogę się na nią napatrzeć :))

      Usuń
  3. Pannica podbiła serca kawalerów ale kto by jej się oparł? Jest śliczna, Sanchezowi lat ubędzie z każdym dniem;) Filmik świetny - zwłaszcza końcówka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli młoda Sancha nie zamęczy tym bieganiem, ganianiem się po całym domu, to będzie OK :)
      Wczoraj, wieczorem miał już jej dość. Kiedy jej to okazywał, ta darła na niego mordkę. Trochę mi kogoś przypomina - chyba tę osobę w lustrze ;)

      Usuń
  4. Nie kąp go!!! Nie przeżyjesz tego :D

    Udała Ci się kocia ekipa! Izi przy Kubusiu i Sanchezie to taka maleńka kruszynka.. aż wierzyć się nie chce, że kocury do pionu ustawiła :)
    Na Sancha napatrzeć się nie mogę, u nas wyładniał jak o niego troche dbać zaczęliśmy, ale u Ciebie wręcz rozkwitł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahaha Mówisz, by nie ryzykować własnego życia?
      Muszę coś zrobić z jego futrem, bo cholernik ucieka przed czesaniem. Jeszcze zakołtuni mi się i będę musiała go ogolić na lwa ;)))))

      Usuń
  5. A EfaOil próbowałaś?... Pięknie wyglądają razem i osobno :). Filmik się fantastycznie kończy :D. Biedny rudzielec... Rudzielce uwielbiam naj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, ale wypróbuję skoro polecasz :)
      Gdyby on nie był tak doświadczony przez życie i gdyby nie ta jego choroba, to pewnie byłoby z nim łatwiej. Taki biedny on jest... Bardzo poczciwy, spokojny, ale bardzo nieufny... Chciałabym, by kiedyś zaczął się przytulać :)

      Usuń
    2. abigail, powiedz mi Kochana, czym ty traktujesz futra swoich syberyjczyków, że są tak piękne? Kąpiesz je? Jeśli tak, to jakiego środka używasz?

      Usuń
    3. Nie, nie kąpię :)... Wyczesuję trochę... Właściwie wiosną i wczesnym latem nawet dużo. Dostają własnie EfaOil w takich porach roku, gdy futerko zmieniają.

      Usuń
  6. Cudne zdjęcie ze wspólnego spania. Luz, sielanka, widać, że młoda czuje się u Was bezpiecznie na pleckach leżąc z odsłoniętym brzuszkiem. Fajnie bryka na filmiku. Młodziutka jest, wszystko ją jeszcze cieszy i ciekawi. Jeszcze trochę jak ją rozpieścicie to będzie wybredna jak reszta naszych kotów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy inny !!! Nie nudzą sie chłopaki z taką młodą dziewczyną ....
    Sanchezowi zdrówka życzę :-)))


    Pozdrawaiam
    http://kotki-ziutkidwa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Miło naszej kociej ferajnie, że odwiedzasz nas na naszym blogu.
Jeśli jesteś już po lekturze naszego posta, będziemy wdzięczni za pozostawienie po sobie kilku słów w komentarzu.