środa, 18 lipca 2012

Foto-wieści dla naszych fanów prosto z drapaka









17 komentarzy:

  1. Ależ szybko się zaaklimatyzował...
    Wzorowe dokocenie , pozazdrościć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to on już wczoraj (pierwszego dnia) był zaaklimatyzowany i zaprzyjaźniony :) Widać, że podoba mu się nasza rodzinka, bo nawet już wpadł w odwiedziny do klatki Tuptusia :) a wczoraj nie wiedział co to za dziwadło z długimi uszami ;))))

      Usuń
    2. Bo to właśnie taki typ kota, on nie przeżywa nie panikuje.. dają jeść? kochają? jest spoko!:) Super wygladają z Kubusiem.

      Usuń
    3. Mrauxunia nie martwcie się o staruszka :) Dzisiaj został przebadany i nawet jego sierść została wzięta do analizy :) Zobaczysz, jak się za niego zabierzemy, to za kilka miesięcy dziadka Sancha nikt nie pozna hihihihi... Wet dzisiaj spojrzał na jego wyniki, które mi przysłałaś i powiedział, że to żadna tragedia i nie jest aż tak źle. Przy odpowiednim prowadzeniu kot może dłuuuugo żyć :)

      A Ty wiesz jaki on żarłok?! No szok! :))) Aż się boję że go zatuczę ;)))

      Usuń
    4. Znów to powiem, ale radość wielka, że Sanchez nie zniknął gdzieś tam u obcych w Polsce, tylko jakby nie było jest dalej u swoich :)
      Tak pomyślałem, że prowadząc leczenie Sancheza mogłabyś wystosować kiedyś jakiś post, bo wiele osób zupełnie nie wie nic o PNN i nie zdaje sobie sprawy z czym to się wiąże. Moje doświadczenie było inne, gwałtownie i nagle to wszystko się zakończyło, a jak widzę Sanchez ma większą szansę niż Baldrick. Trzymam kciuki za Sancha i za Was, sympatyczna kocia rodzinko!

      Usuń
    5. Kici ja wiem, ze nie jest źle. Jemu wyniki niesamowicie się poprawiły po ipakitine i fortekorze, a jak mu jeszcze witamin dodasz i za sierść się zabierzesz to myślę, ze bedzie porządny kocur z niego jeszcze :)

      No wiem.. pazerny jest na pachnace jedzonko i przysmaki - kup mu czasem kociego kabanosa.. on tak je lubił :))

      Ściskam mocno!
      Mraux (znowu nie chciało mi się logować :P )

      Usuń
    6. Mrauxunia, już mu kupiłam :) i nagradzam go kabanosami za korzystanie z WCkici :)
      W witaminki już się zaopatrzyłam dawno. Właśnie z myślą o Sanchu zamówiłam to: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=342290782518081&set=a.226653300748497.54772.225537460860081&type=1&theater - smakuje dziaduniowi, że z ręki zjada :D
      A i najważniejsze - już wybrał sobie przyjaciela - zaprzyjaźnił się z moim najstarszym synem, cały czas przesiaduje w jego pokoju :D

      Usuń
    7. Kochany Koci Pazurze, napiszę o PNN jak się w tym sama podszkolę ;) Może jakieś moje metody z zastosowaniem diety komuś się przydadzą, a i chcę sięgnąć po medycynę niekonwencjonalną :) Kiedy byłam w szpitalu, przed zabiegiem miałam konsultację z jednym z lekarzy, który od 20 lat para się medycyną chińską :) Jestem z nim w kontakcie co do moich nerek, myślę, że i dla kota coś się znajdzie w tej najstarszej medycynie świata :D Postudiujemy - zobaczymy :)

      Usuń
    8. Oj, byle by ten magik od chińskiej medycyny nie okazał się miłośnikiem chińskiej kuchni :)Gdy zobaczysz, że oblizuje się na widok Sancheza to bierz nogi za pas :)

      A tak poważnie już, to o ile orientuję się po wpisach o Sanchezie to jest bardzo duża szansa, bo jak widzę gamoń ma duży apetyt i nie jest wybredny, a to umożliwia wprowadzenie odpowiedniej diety niskobiałkowej. To podstawa - bezwzględne stosowanie tej diety. Tak więc, pazurki i uszka w górę za Sancheza!

      Usuń
  2. A co on taki rosochaty? Na pewno nie jest odwodniony?... Wygląda na drapaku, jakby od zawsze na nim leżał :). I dobrze, że Kubuś też taki spokojny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego wygląd dość ściśle wiąże się z chorobą (PNN), nie jest odwodniony, on pije litry dziennie

      Usuń
    2. Kot z jego schorzeniem i w jego wieku może już mieć niezbyt piękne futro, ale wszystko zrobimy, by chłopak był w świetnej kondycji nawet z jego chorobą, a przy mocznicy bardzo dużo koty piją :))))

      Usuń
    3. Czyli same dobre wieści! Mój kajtek też musi mieć usuwany kamień, ciekawe jak to pójdzie...

      Usuń
    4. Dziadek Sancho ma potworny kamień, ale już mamy umówiony termin usuwania i leczenia zębów i dziąseł, przy okazji wyczyści się mu dokładnie uszy, bo dzisiaj już mnie pacnął łapą jak mu zbyt długo je czyściłam ;))))

      Usuń
    5. :)... A! Przegapiłam info o PNN, ale jestem nowa na blogach Twoim i Mraux to dlatego... Czyli ok? :), bo mój rudzielec też ma czasem takie futro, ale zwykle z ciepła...

      Usuń
  3. jesienią Sanchez przywdzieje nowe futerko i dopiero pokarze wszystkim...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo i takie rozumowanie się mnie podoba :))))))

      Usuń

Miło naszej kociej ferajnie, że odwiedzasz nas na naszym blogu.
Jeśli jesteś już po lekturze naszego posta, będziemy wdzięczni za pozostawienie po sobie kilku słów w komentarzu.