piątek, 18 maja 2012

Do roboty! Odchudzamy nasze koty!

Tak! Odchudzamy nasze koty i psy też... znaczy się nie nasze, tylko Wasze. 
Naszych nie ma z czego odchudzać, a nawet podtuczyć by się zdało mojego chudzielca Jakuba, choć tuczenie i tak by na nic było, bo w ciągu godziny spalił by to, co zjadł. 
Tofik odchudzony już dawno, wyleczony i usprawniony fizycznie przyrzekł, że już się nie zapuści jak fleja i o kondycję fizyczną będzie dbać. Tak więc staruszek wraz z młodziakiem kilka razy dziennie trenują zapasy, jogę na drapaku i parapecie okien, skoki wzwyż, przez przeszkody i przeze mnie.
No to kochanieńcy odchudzajcie koty, ale z głową. Nie należny futra głodzić, bo sparcieje, wylinieje i połysk straci, a i głodówka szybko na wątrobie się odbije, co skutki przykre i kosztowne mieć może. Dwie stałe pory karmienia no i ruch, ruch, i jeszcze raz ruch, a że i Wam się też odrobina tego ruchu przyda dla zdrowotności Waszej, to na początek  od usprawnienia dłoni zacznijcie i nie tylko myziając, ale kocim laserkiem po ścianie, podłodze, a nawet suficie świecąc, wędką kocią wywijając i piłką turlając. Kotek zacznie biegać, skakać i spalać to, co przez miesiące w niego na siłę wciskaliście 
- jedz, jedz koteczku, ty taki głodny, chudziutki i biedniutki.

Po czym poznałam, że mój opasły kot chudnie? Skoczność Tofika była miarą jego odchudzania. Im wyżej skakał, tym odwłok lżejszy. Gdy został znaleziony, to wyglądał jak jakieś skaranie boskie, takie to  było schorowane, opasłe, brudne i cuchnące fetorem śmietnika, a jak by tego wszystkiego było mało to przybłędę z zadyszką oraz kocim katarem przygarnęliśmy. Takie to byle jakie było, słabe i ułomne, że odwłok trzeba było osobiście i własnoręcznie podsadzać na niezbyt wysoki taboret. Przez ponad miesiąc drapakowa podłoga służyła mu za legowisko, ale stopniowo zdobywał kolejne piętra ponad dwumetrowego drapaka. Powoli pozbywając się kociego kataru i zadyszki, pozbywaliśmy się również nadwagi, a że Tofik został przygarnięty przez dom aktywnych fizycznie, to i od początku nie pozwalaliśmy kotu na lenistwo. 
Trening, zabawy i tresura zrobiła swoje. Dzisiaj bez problemu wskakuje na każdy parapet, w ciągu sekundy wdrapuje się na samą górę drapaka, wskakuje na wszystkie meble, co nie zawsze nam się podoba, ale mamy to co chcieliśmy - zdrowego, sprawnego kota. Nauka korzystania z toalety z WCkici też się przyczyniła do jego usprawnienia. Poprzez naukę balansowania nabył równowagi, której wcześniej staruszkowi bardzo brakowało. Tak więc ze zwalistego, opasłego kota, mamy wielkiego, sprawnego kocura o spojrzeniu bandziora i cudownym myziastym charakterze, który otacza miłością i ochroną słabszego królika Tuptusia przed zaczepkami i terrorystycznymi zapędami Jakuba.

Nie tylko dietka, ale też ruch, ruch i nie lenić się, bo im więcej ruchu tym mniej sadła na boczkach i brzuchu. ;)


11 komentarzy:

  1. Extra ta joga cats,
    ja bym tak nie potrafiła :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Odchudzać, ruszać się - najpierw zacznę od siebie, bo zły ze mnie przykład niestety;-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocie asany cudowne! :))
    Jak najbardziej popieram walkę ze zwierzęcą otyłością, bo w 95% jest ona zasługą opiekuna a nie samego zwierzaka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, że cudowne. Napatrz się nie mogłam.
      Zaraz biorę matę i sama zaczynam, bo muszę się dzisiaj dobrze porozciągać i wyciszyć.
      Czuję na sobie ciężar całego dnia.

      Usuń
  4. I znowu jedyny kot który potrzebuje odchudzania to Beziol u mnie - a ze on za dwa tygodnie do domu jedzie to nawet go zgłosić nie mogą, ale może jego nową opiekunkę namówię, bo jego waga mnie mocno niepokoi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezika będzie już odchudzać M ;) Choć ja tam nie widzę by Bezik wyglądał jak beza :D

      Usuń
    2. teraz jest lepiej - jak wrocil z pierwszego ds przelewal mi sie jego tluszcz przez rece - w kazdym razie wciaz troche za duzo, a kregoslup zle to znosi :)

      Usuń

Miło naszej kociej ferajnie, że odwiedzasz nas na naszym blogu.
Jeśli jesteś już po lekturze naszego posta, będziemy wdzięczni za pozostawienie po sobie kilku słów w komentarzu.