wtorek, 28 lutego 2012

Targi Zoologiczne - Animal Market

W dniach od 24 do 26 lutego br, zorganizowano po raz drugi spotkanie profesjonalistów z sektora zoologicznego odbyły się razem z targami ogrodniczymi GARDENIA. Targi Zoologiczne Animal Market adresowane są do właścicieli i pracowników hurtowni i sklepów zoologicznych, właścicieli poradni weterynaryjnych, lekarzy weterynarii oraz innych osób zawodowo związanych z zoologią.

Targi Animal Market, to oprócz większej liczby wystawców, również większa powierzchnia ekspozycyjna – ponad 1500 m2. Nowością była też lokalizacja pawilonu zoologicznego – w samym centrum wydarzeń targowych, co spowodowało, że każdy gość odwiedzający targi nie przeszedł obok tego pawilonu obojętnie.


Targi są platformą dla ważnych dyskusji merytorycznych, a także miejscem kreowania opinii na istotne dla całej branży tematy. W programie wydarzeń odbyły się szkolenia, zorganizowano punkty doradcze dla właścicieli i pracowników sklepów oraz centrów zoologicznych i ogrodniczych. Organizatorzy nie zapomnieli również o osobach niezwiązanych z branżą. Każdy właściciel psa, kota czy rybek mógł znaleźć na targach wiele ciekawych akcesoriów dla swojego pupila, np. takich jak pamperso-majtki dla samca małych ras psów, które  przygotowała firma Grande Finale, a które mają na celu zabezpieczyć przed znaczeniem przez samce miejsc, których nie powinny w najmniej oczekiwanym momencie znaczyć czy obsiusiać. Dla kotów można było zobaczyć wiele zabaweczek, obróżek, drapaków, budek, kojców, legowisk, kuwet, żwirków, karm, przegryzek, sprzętu weterynaryjnego oraz wydań branżowych. Wyeksponowało się ładnie stoisko ze żwirkiem Benek, który jeszcze do niedawna używały moje koty, ale nie było żadnych nowości, które by rzuciły na kolana. 

Jestem trochę zawiedziona, że producenci jak i rodzimi wystawcy mało dbają o nasze koty. To, co można obejrzeć na targach, to nic nowego, wiąż od lat te same, nudne rozwiązania nie biorące pod uwagę wymagań naszych pupilów. Z roku na rok, dzięki behawiorystom oraz hodowcom kotów, coraz więcej wiemy o mruczkach, charakterze poszczególnych ras i upodobaniach, szkoda, że naszym producentom brakuje fantazji i polotu oraz często najnowszej wiedzy.
 
No cóż - nadal będę szukała po świecie, dzięki internetowi, praktycznych i niepowtarzalnych rzeczy dla kotów, którymi będę się zachwycać i które będą mnie inspirowały do zmiany przestrzeni moim mruczkom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło naszej kociej ferajnie, że odwiedzasz nas na naszym blogu.
Jeśli jesteś już po lekturze naszego posta, będziemy wdzięczni za pozostawienie po sobie kilku słów w komentarzu.