sobota, 4 lutego 2012

Kocie zabawy w "Mysie norki" -Tofik i Kuba w akcji

Kot, tak jak i człowiek, bywa czasami znudzony. U kota takie znudzenie objawia się pomiaukiwaniem, niepokojem, snuciem się bez celu po kątach, szukaniem sobie zajęcia, co często kończy się zniszczeniami, a nawet totalną katastrofą. Właśnie dlatego, by zapobiegać takim stanom u moich kotów, co jakiś czas wymyślam i wykonuję im nowe zabawki, które pozwolą wykorzystać ich naturalne instynkty.

Przyznam, że większość zabawek, jakie oglądam w sklepach zoologicznych, to tak naprawdę nudne, źle przemyślane przedmioty, którymi kot szybko się znudzi lub wcale nie zainteresuje. Oczywiście bywają i fajne zabawki, tylko że te dość słono kosztują, a i dostać je można w naprawdę dobrych sklepach zoologicznych, których np. brak w małych miejscowościach i wówczas zdana jestem na e-sklepy.
Właśnie wpadłam na nowy pomysł na prostą zabawkę, która zmusi koty do przyczajania się na ofiarę, polowania i potrafią je zająć na długie minuty, a nawet godziny. 




Dzisiejsza zabawka, którą wykonałam z pudełka po wczoraj zjedzonej pizzy i małej, styropianowej piłeczki, zajęła na bardzo długo uwagę moich pupilów - i przez cały dzień nie tracą nią zainteresowania..., a do tego potrafią ze sobą świetnie współpracować w polowaniu na piłeczkę... :)
Myślę, że taka kocia gra będzie również doskonałym rozwiązaniem dla kota-jedynaka, który często się nudzi bez drugiego towarzysza zabaw. Przy okazji każdy kotek potrenuje swój instynkt łowiecki ;)

Zapraszam również do obejrzenia filmu na YT i komentowania go. Co myślicie o mojej nowej zabawce "Mysich norkach" dla kociaków? Jeśli Wam się podoba, to lajkujcie i łapki w górę :) Będę wdzięczna za opinie tutaj i na moim kanale na YouTube.






19 komentarzy:

  1. Kilka dni wcześniej się nawet zastanawiałam, czy kotu czegoś nie zrobić z pudełka po pizzy, ale konkretnego pomysłu zabrakło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. epithumia - to następnym razem, gdy będzie pudełko po pizzy - proszę wykorzystać mój pomysł. Z pewnością się kotu spodoba, bo już z powodzeniem sprawdzony na moich kotach :D

      Usuń
    2. Kocia Mamo! Ta zabawka jest Genialna dodałam nawet też filmik na youtube. Może mam imiona moich pupili po alkocholu ale i tak śą śmieszni Malibu to moja kotka a Tequila to moja suczka. I jeszcze raz dziękuje za tą gre! Pozdrawiam z Malibu :)
      /\„,„/\
      ( =';'=)
      / ►◄ \
      ( \.. ../ )

      Usuń
    3. Panna Kitty, cieszę się, że i u Ciebie ten patent się sprawdził :)Podaj linka do swojego filmu. Z przyjemnością obejrzę :)

      Co do imion zwierzaków. Mój ś.p. dziadunio miał dwie bernardynki Sodę i Whisky oraz wyżła o imieniu Gin :) Soda i Whisky razem z dziaduniem jeździły po wsi jednokonnym powozem, natomiast Gin biegł za powozem lub chadzał z dziadkiem na polowania. Po podwórku biegały kundelki o imieniu Seta i Pięćdziesiątka. Nawet świnki, króliki, kaczki, kury oraz kozy w gospodarstwie miały swoje imiona. Króliki o ile pamiętam nosiły imiona po nazwie kwiatów ( ale tego nie jestem pewna na 100% - hmmm czy to króliki czy kury-nioski?)
      Były też koty, ale im imiona nadawała moja babcia i pochodziły one do słodkości - ciast i ciasteczek :)
      Tak więc nie widzę w tym nic dziwnego, by nadawać imiona zwierzakom pochodzące od nazw alkoholi. :)

      Usuń
  2. GENIALNE! BANALNIE PROSTE I W SWEJ PROSTOCIE GENIALNE!!!

    W niedzielę mieliśmy pizzę na obiad, jeszcze mi zostały po niej pudełka, więc dzisiaj robię te 'mysie norki' dla swojego kota :D

    Kici Mama jesteś GENIALNA!

    Zobaczę jak mojej kotce spodoba się taka zabawka i napiszę co i jak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za pochwałę :D
      Koniecznie proszę napisać jak zabawka spodobała się kotce :))))

      Usuń
    2. Od razu wzięłam się za wycinanie pudełka. Mam małą silikonową piłeczkę z automatu dla dzieci, wrzuciłam Melce i od 20 minut nie mam kota w domu :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      Kocia mamo, powinnaś opatentować ten pomysł! KONIECZNIE!

      Piszesz, że w sklepach nie ma dobrze przemyślanych zabawek dla kotów. Zgadzam się! Parę miesięcy temu kupiłam Meli stojaczek z piłeczką na sprężynie. Długo ją oglądała nie wiedząc co z nią zrobić. Sama pokazałam jej na czym polega zabawa, gdy poruszałam sprężynką z piłeczką i piórkami. Pobawiła się troszeczkę i od tamtej pory stoi w koncie bardzo rzadko nieużywany :(

      Kocia mamo, wymyślaj jak najczęściej tak fajne zabawy dla kotów. Ja i Mela bardzo Ci dziękujemy :D

      Usuń
    3. Ogromnie się cieszę, że Mela zadowolona i zabawa się tak bardzo spodobała :)
      I kto wie, może i opatentuję :D

      Pozdrawiam i dużo głasków dla Meli

      Usuń
  3. Jedno sobie obiecałam - po kolejnej zamówionej pizzy karton zostaje w domu i jest przerobiony na zabawkę dla kota-idealny pomysł! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne! Koniecznie muszę spróbować, choć nie jadam pizzy. Czy ma Pani patenty na jakieś inne zabawki? Pozdrawiam kocio;-)
    Joasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam sporo patentów na zabawki i zabawy dla kotów... np. wykorzystuję rolki po ręcznikach jednorazowych i papierze toaletowym na tworzenie piramid dla kotów z niespodziankami lub z włóczek czy starych skarpetek frote robię dla nich zabawki czy przytulaki... Na pewno część takich zabawek pokażę w swoich filmikach :)

      Usuń
  5. ja i dyzio jesteśmy zachwyceni tą 'mysi norką'.poprostu genialne.jesteśmy bardzo wdzięczni za ten pomysł.PS.proszę pozdrowić TOFIKA i KUBUsia.;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Niestety, Toficzka już z nami nie ma :(

      Usuń
    2. Pozdrawiamy Ciebie i Dyzia :)

      Usuń
  6. SUPER STRONKA;)POZDRAWIAM.JA I MIECIO.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ciekawy blog. Dziękuję w imieniu mojej koteczki za fantastyczny pomysł na zabawkę. Przy najbliższej okazji na pewno taką jej zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysł świetny i do zrealizowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. SUPER zabawka!!!
    Na razie nie mam komu zrobić takiej. Dwa tygodnie temu odeszła moja najukochańsza
    przyjaciółka po 13 latach - muszę ochłonąć po stracie.
    Czekam na wiosenny "wysyp" bezpańskich kotów.
    Pierwszą zabawką będzie TA
    Dzięki za pomysł.

    OdpowiedzUsuń

Miło naszej kociej ferajnie, że odwiedzasz nas na naszym blogu.
Jeśli jesteś już po lekturze naszego posta, będziemy wdzięczni za pozostawienie po sobie kilku słów w komentarzu.