piątek, 13 stycznia 2012

Przypowieść I. O stworzeniu Kota

“Pierwszy kot”


Adam i Ewa powiedzieli do Boga:

- Boże, kiedy byliśmy w raju, spacerowałeś z nami każdego dnia. Teraz już Cię z nami nie ma. Jesteśmy tutaj tacy samotni i ciężko nam pamiętać jak bardzo nas kochasz

Bóg odpowiedział:
- To żaden problem. Stworzę wam towarzysza, który zawsze będzie z wami i będzie przypominał wam o mojej miłości do was, żebyscie mogli kochać mnie nawet kiedy mnie nie widzicie. Bez względu na to jak będziecie samolubni, dziecinni i niesympatyczni, wasz nowy towarzysz będzie akceptował was takimi jakimi jesteście i będzie kochał was tak jak ja, pomimo waszych wad.

I Bóg stworzył nowe zwierzę, żeby towarzyszyło Adamowi i Ewie, a nazwał je pies.

I  był to dobry pies.

I Bóg był zadowolony.

I pies były zadowolony, że mógł towarzyszyć Adamowi i Ewie, i merdał ogonem.

I Adam i Ewa byli zadowoleni, i kochali psa.

Po jakimś czasie Anioł przyszedł do Boga i powiedział:

- Boże, Adam i Ewa są przepełnieni dumą. Puszą się jak pawie i wierzą, że są warci uwielbienia. Pies faktycznie nauczył ich, że są kochani, ale chyba to niezbyt dobrze.

I Bóg powiedział:

- Nie ma problemu. Stworzę dla nich towarzysza, który będzie z nimi na zawsze i który będzie widział ich takimi jacy są. Towarzysz będzie przypominał im o ich ograniczeniach, więc nauczą się, że nie zawsze warci są uwielbienia.

I Bóg stworzył kota, żeby towarzyszył Adamowi i Ewie.

I kot nie był im posłuszny.

I kiedy Adam i Ewa patrzyli kotu w oczy, uświadamiali sobie, że nie są istotami wyższymi.

I Adam i Ewa nauczyli się pokory.

I Bóg był zadowolony.

I pies był zadowolony.


A kot miał to gdzieś.


August. Zdjęcie nadesłała Pani Ewa.
Gustek, jak mówią pieszczotliwie o nim opiekunowie, jeszcze dwa lata temu był kotem błąkającym się po podwrocławskich ogrodach działkowych, obecnie jest kotkiem wyłącznie domowym i niechętnie wychodzi z domu, a jeśli już musi, to trzyma się swoich człowieków bardzo blisko.

2 komentarze:

  1. Przypowieść znana, może w troszkę innych słowach czytałam już gdzieś ale warta przypominania bo oddaje sedno - całą naturę kota Ostatnie zdanie to kwintesencja, he he... Po stworzeniu psa konieczne było wykreowanie takiego zwierzaka jakim jest kot. Bez niego pewnie losy rodzaju ludzkiego potoczyłyby się inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  2. NO tak, rozpisałam się o przypowieści a nic o tym przystojniaku ze zdjęcia! August jest prześliczny i brawa dla właścicieli, że z kota działkowego zrobili go kotem domowym. Widać, że szczęśliwy.

    OdpowiedzUsuń

Miło naszej kociej ferajnie, że odwiedzasz nas na naszym blogu.
Jeśli jesteś już po lekturze naszego posta, będziemy wdzięczni za pozostawienie po sobie kilku słów w komentarzu.